czwartek, 22 kwietnia 2010

spotkanie ....

Po smutnej przerwie...


Wreszcie po kilku próbach .... spotkałyśmy się na "twórczym tworzeniu" Ania (http://www.dziergalnia.blogspot.com/), Kasia (jeszcze bez bloga) i ja. Ja swoich dzieł nie zamieszczę, bo przy Ani dziełach to wysiadam. Podziwiam warsztat mojej koleżanki, bo mój jest dopiero w powijakach. Najważniejsze, że było miło i wesoło.

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Żal...


Nigdy nie byłam zaangażowana politycznie, ale sympatię moją wzbudzało zawsze uczucie jakie było między NIMI widoczne. Niektórzy z nas tak się wstydzą okazywania miłości, a ONI byli zawsze sobą. Pani Mario dziękuję za Pani spokój i wyrozumiałość pomimo że....

piątek, 5 marca 2010

Twórcze tworzenie i "przetwórstwo"...

Twórcze tworzenie zaczęło się jeszcze w listopadzie. "Pouczyłam się" na kursie "dekupażu" i w wolnych chwilach pomiędzy obowiązkami domowymi, rodzinnymi i haftowaniem "dekupażuje" co się da. Co to znaczy? Ozdabiam różne słoiczki, puszki, butelki i kafle ze starego pieca.  Na załączonych zdjęciach widać jakie mam efekty. W miarę powiększanie "kolekcji" postaram sie jakieś fotki wkleić.

 

  

 

niedziela, 28 lutego 2010

Zmiana tła...

Wędrując po Waszych blogach napotkałam blog N. Vardamir z darmowymi tłami. Są super!!! W moim "klimacie myślowym". Będąc trochę słabym komputerowcem postanowiłam poczynić pewne zmiany, których efekt widać (udało się !!!!).  Pozwoliłam sobie zamieścić tło z moimi ulubionymi słonecznikami. Dziękuje za tę możliwość. Muszę jeszcze się wiele uczyć w kwestii wklejania "różnych różności".
Dzisiaj trochę popracowałam nad moimi peoniami. Zostało naprawdę bardzo malutko. Już przygotowuję mojego G. aby zaczął dobierać ramy (bo w kwestii doboru ram G. jest super). Jak oprawi to też wkleję fotkę. 
A jutro poniedziałek i wszystko od nowa się zaczyna. Pobudka, śniadanka, szkoła, praca, szkoła, dom.... Nie ja jedna tak mam, ale cieszę się, że mam. Moi Synowie M. są super. (to byłe króciutkie wzdechnięcia kochajacej mamy).
 Plan na ten tydzień i ... pewno następne: primo po pierwsze - prasowanie - nie cierpię, ćwiczenia w dekupażu - lubię nawet bardzo.
Miłego tygodnia dla czytających - ewentualnie.

poniedziałek, 8 lutego 2010

Słaba bloggerka...

Co ze mnie za bloggerka skoro nie ma we mnie systematyczności.?! Twórczo cały czas coś robię czyli tworzę małe dekupażyki z odzysku tzn. ozdabiam puszki po czym się da i czym się da (fotki wkleje jak aparat wróci z naprawy) i oczywiście kończę obraz krzyżykowy (patrz post wcześniej). Teraz chwilowo tylko wyszywam, bo nabawiłam się pierwszy raz w życiu zapalenia płuc i niestety mnie to bardzo osłabiło, ale idzie ku lepszemu. Jak wrócę do pracy po L-4 to powinnam się poprawić w twórczości prozatorskiej. Pozdrawiam tych co tu zaglądają....

poniedziałek, 7 grudnia 2009

Oniemiałam z zachwytu czyli byłam w Poznaniu na Festiwalu...
















W sobotę 5-to grudniową mój "Ślubny" i mój Szwagier zawieźli mnie do Poznania na V Festiwal Rękodzieła i .... Przeżyłam szok. Tyle inwencji twórczej i przepięknej urody przedmiotów jeszcze nie widziałam (oczywiście chodzi o jedno miejsce). Wklejam kilka fotek bo tego się nie da opisać słowami. Ogólnie "wzrosło mi ciśnienie" i trochę posmutniałam, że ja takiego talentu nie mam.